Czy pamiętasz jak to było
Gdy byliśmy sam na sam ?
Bicie serca mi mówiło,
Że dla siebie Ciebie mam.
Ty tuliłaś mnie w ramionach
Całowałaś usta me.
Wtedy wreszcie zrozumiałem
Że naprawdę Kocham Cię.
Gdy byliśmy sam na sam ?
Bicie serca mi mówiło,
Że dla siebie Ciebie mam.
Ty tuliłaś mnie w ramionach
Całowałaś usta me.
Wtedy wreszcie zrozumiałem
Że naprawdę Kocham Cię.
*Miu*
Całą drogę ja i Leo śpiewaliśmy różne piosenki. Kiedy byliśmy na miejscu, poszedł wykupić godzinne bilety. Czekałam na niego przy wejściu. Przy okazji kupił popcorn. Wziął mnie za rękę (tego się totalnie nie spodziewałam). Każdy jego ruch, słowo i gest w moją stronę wywołuje u mnie najszczerszy uśmiech na jaki potrafię się zdobyć. Czuję ogromne szczęście i bezpieczeństwo w jego towarzystwie. W czasie przechadzki po zoo, rozmawialiśmy o naszych zainteresowaniach i dzieciństwie. Kiedy dowiedział się o śmierci moich rodziców, najzwyczajniej w świecie mnie przytulił i rozśmieszył do łez. Znamy się zaledwie parę godzin, a już staliśmy się sobie tak bardzo bliscy. Usiedliśmy na ławce przy wybiegu dla tygrysów.
-Tygrysy to moje ulubione zwierzęta-powiedziałam
-Leo zrobił smutną minę, spojrzał mi w oczy i zapytał-A pchełki?
-Zaczęliśmy się śmiać po czym odpowiedziałam-Lubię tylko jedną pchełkę.
-Atomową?
-Tak Leo atomową.
-Wiesz w Niedzielę o 21 gramy mecz z Atletico. Przyjdziesz?
-Jasne, że tak. Shak załatwiła mi i Ari bilety, więc na pewno przyjdziemy razem.
-To wspaniale, już wiem komu zadedykuje moją bramkę.
Uśmiechnęłam się do niego co on od razu odwzajemnił. Zauważyliśmy, że minęła już cała godzina zwiedzania w zoo, więc ruszyliśmy w stronę samochodu. Nie chciałam już jechać do domu, a właściwie nie chciałam się jeszcze rozstawać z Leo. Wsiedliśmy do auta, Argentyńczyk rozpoczął rozmowę
-Słuchaj jest dopiero 19, więc chciałbym zabrać cię w moje ulubione miejsce.
Zgodziłam się i ruszyliśmy ku mojemu zdziwieniu w stronę plaży. Kiedy tylko pomyślałam o tym, że Lionel oblał mnie dzisiaj zimną wodą, postanowiłam się na nim zemścić. Poszliśmy w kierunku plaży i chodziliśmy wzdłuż wybrzeża. Wykonałam mój plan zemsty i wrzuciłam Messiego do wody. Był cały mokry i nie wiedział za co to było.
-A więc Miu-Lionel 1:1. Oznajmiłam.
-Spojrzał na mnie pytająco.
-To za to, że mnie dzisiaj oblałeś wodą.
-Zaczął się śmiać i podbiegł do mnie szybko. Wziął mnie na ręce i wrzucił do wody. Teraz oboje byliśmy cali mokrzy i nie mogliśmy powstrzymać napadu naszych śmiechów. Wyszliśmy z wody, poczułam zimno i zaczęłam się trząść z zimna co nie uszło uwadze Leo. Przyniósł mi jego czarną bluzę z adidasa i założył mi ją.
-Ślicznie wyglądasz w mojej bluzie (uśmiechnął się cwaniacko)
-Dziękuje, lubię męskie bluzy i oczywiście zapach perfum-odpowiedziałam.
Była już godzina 22, kto by się spodziewał że czas nam tak szybko zleci. Leo odwiózł mnie do domu i pożegnaliśmy się buziakiem w policzek. Odjechał, a ja po wejściu do korytarza piszczałam i skakałam ze szczęścia. Byłam taka szczęśliwa. Po chwili zauważyłam, że Ari jeszcze nie wróciła z randki z Alvesem. Ciekawe jak im poszło.
*Ari*
Spędziłam z Danim koło 2 godzin w parku rozrywki. Cały czas jeździliśmy na różnych karuzelach i sprawdzaliśmy się w różnych konkurencjach. W jednej z nich Dani wygrał ogromnego pluszowego misia, którego mi podarował. Podziękowałam mu buziakiem w policzek i poszliśmy się bawić dalej. Później powędrowaliśmy do kina na film pt. "Żona na niby". Jest to wspaniała komedia romantyczna z Adamem Sandlerem. Po wyjściu z kina była godzina 22:15, więc Dani odwiózł mnie do domu.
-Co robisz jutro?-zapytał
-Jutro mam próbę z dziewczynami i pewnie nagramy nowy filmik.
-To świetnie, na pewno go obejrzę razem z Leo.
-To wy oglądacie nasze filmiki?
-Tak ja i Leo jesteśmy waszymi ogromnymi fanami. Zawsze jak pojawi się nowy filmik na waszym kanale to oglądamy go razem.
-To miłe z waszej strony. Musze już iść Miu na pewno się martwi.
Pożegnałam się z Danim i weszłam szybko do domu. Usiadłam na kanapie obok Miu i zaczęłyśmy rozmawiać o naszych dzisiejszych spotkaniach. Obie byłyśmy bardzo podekscytowane i nasza rozmowa przeciągnęła się do 1:00. Byłyśmy już zmęczone, więc poszłyśmy spać do swoich pokoi.
*Leo*
Po odwiezieniu Miu i przybyciu do domu, padłem na kanapę i nie mogłem wyrzucić z mojej głowy jej słodkiego uśmiechu. Pragnąłem ją jeszcze dziś zobaczyć. Jedynym wyjściem z tej sytuacji było obejrzenie filmiku Waveya. Włączyłem swój ulubiony i śledziłem wzrokiem na monitorze właśnie ją. Obejrzałem ich dosyć dużo, była już godzina 23, więc poszedłem spać.
*Dani*
Przyjechałem do domu, zjadłem kolację, przebrałem się i poszedłem grać. Gra zajęła mi godzinę czasu, a mi wciąż nie chciało się spać, więc odpaliłem laptopa i zacząłem przeglądać mój ulubiony folder ze zdjęciami. A oto i jedno z moich ulubionych zdjęć. Na środku stała Ari, na jej widok kąciki moich ust mimowolnie się podniosły.
Kiedy skończyłem przeglądać zdjęcia, poszedłem spać. Zauważyłem, że była to godzina 00:30.
*Shakira i Gerard* (godzina 22)
Milan właśnie zasnął, a ja i Gerard poszliśmy oglądać jakiś film.
-Mam nadzieję, że pamiętasz o naszym jutrzejszym wypadzie do restauracji?
-Tak Geri pamiętam.
-Milanem zajmie się twoja mama?
-Tak przyjedzie po niego jutro o 19 i zostanie u niej na noc.
-To dobrze (Gerard lekko pocałował swoją ukochaną i oglądali dalej film).
Zauważył, że Shak zasnęła, więc zabrał ją na górę i położył na łóżku. Zanim sam poszedł spać przyglądał się jej i nie mógł uwierzyć w to, że już jutro się jej oświadczy. Spojrzał na ich nocną szafeczkę, gdzie było to zdjęcie.
Uśmiechnął się, przytulił wybrankę swojego serca i sam poszedł spać.
Ok więc jest już i drugi rozdział, trzeci pojawi się jutro. Zapraszam do czytania i komentowania. To na prawdę duża motywacja z waszej strony. Pozdrawiam :*
Dla ciekawskich:
Ulubiony filmik Leo zespołu Waveya; https://www.youtube.com/watch?v=nJLTItyt6Qw
Ulubiony filmik Daniego zespołu Waveya; https://www.youtube.com/watch?v=cP59HA0Dn-g


Rozdział jak zwykle wspaniały! ;) Leo i Miu skradli mi serce, chcę ich jak najwięcej :D Mam nadzieję, że love story Daniego i Ari bardziej się rozkręci i również będzie należało do jednych z moich ulubionych paringów :) Pozdrawiam i czekam na następny rozdział :)
OdpowiedzUsuńJestes genialna! Bardzo podoba mi sie ten rozdział. Mam nadzieje ze bohaterom sie uda i bedą razem.Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń