środa, 4 lutego 2015

Epilog

Wiem, że miałam napisać jeszcze jeden lub dwa rozdziały zanim zakończę tego bloga, ale po prostu nie miałam na nie pomysłu. Nie chciałam, żeby to było napisane z przymusu, bo nic by z tego nie wyszło. Zapraszam do czytania epilogu i Pozdrawiam :*
*Dwa lata później* (Leo i Miu)
Leo odnalazł w końcu prawdziwą miłość o której zawsze marzył, a Miu poczuła w końcu, że jest kochana. Są małżeństwem już dwa lata. Mają synka Thiago i na świat za niedługo ma przyjść dziewczynka, która ma nazywać się Celia. Są szczęśliwi i bardzo się kochają. Nie wyobrażają sobie życia bez siebie. 
(Dani i Ari)
Ari jest bardzo szczęśliwa u boku Daniego. Tworzą zgraną i kochającą się parę. Oczywiście jak by mogło być inaczej? Ari spodziewa się dziecka, a Alves z tego powodu jest po prostu w siódmym niebie. Bardzo się kochają i nie wyobrażają sobie by mogło być inaczej. Jednak jedno się nie zmieniło. Jak na wariata przystało Dani wciąż jest imprezowiczem, żartownisiem i barcelońskim "tancerzem".
(Gerard i Shakira)
Wciąż razem i wciąż szczęśliwi. Tworzą dużą zgraną i kochającą się rodzinę. To się już raczej nigdy nie zmieni. Wychowują Milana i nowo-narodzonego synka o imieniu Sacha. Czego im brakuje do szczęścia? Niczego. Są już wystarczająco szczęśliwi.
Tym akcentem kończę tego bloga. Z całego serca pragnę podziękować za miłe komentarze z waszej strony. Jest to pierwszy blog napisany przeze mnie, ale obiecałam, że nie ostatni. Już nawet mam pomysł na kolejny. Po epilogu wstawię informację w której będzie można znaleźć adres następnego opowiadania. Taka informacja pojawi się pojutrze. Jeszcze raz bardzo dziękuje i Pozdrawiam czytelników którzy byli tu od początku do końca ;)



2 komentarze:

  1. Cudownie! Szkoda, ze konczysz tego bloga, ale rozumiem i czekam na następny. Pokochałam tych bohaterów i naszych piłkarzy w tym opowiadaniu. Dobrze, ze tak to sie skończyło.
    Przepraszam, że nie komentowalam, ale nie miałam dostępu do internetu.
    Pozdrawiam!;*
    Ps Niedługo na moim blogu pojawi sie nowy rozdział, wiec zapraszam niedługo!;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że wszystko szczęśliwie się skończyło. Naprawdę polubiłam bohaterów. Opowiadanie zawsze mnie ciekawiło, wyczekiwałam godzin do następnego rozdziału. Cóż mogę jeszcze napisać. Jestem szczęśliwa, bo wkrótce zaczniesz nowego bloga i jestem zaintrygowana o czym on dokładnie będzie. Pamiętaj, tancerz na zawsze pozostanie tancerzem:)

    OdpowiedzUsuń